|
Doroczną konferencję poświęconą perspektywom transportu drogowego w Polsce zorganizowały w kwietniu Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy oraz Fundacja Akademii Transportu.
Niestety, nie dopisali zaproszeni goście, a w szczególności ci z Ministerstwa Infrastruktury. A szkoda, bo omawiane tematy dotyczyły spraw, którymi urzędnicy albo zajmują się, albo powinni się zajmować. Chodziło m.in. o sprawy bezpieczeństwa w transporcie. Jak podkreślano w wielu wystąpieniach, bezpieczeństwo jest ściśle powiązane z jakością wykonywania transportu, z profesjonalizmem przedsiębiorców oraz kierowców. I dla poprawy tego profesjonalizmu konieczne jest dostosowywanie przepisów decydujących o transporcie do nowych potrzeb, ale coraz częściej konieczna jest lepsza współpraca ciał ustawodawczych unijnych i krajowych. Mówił o tym prezydent IRU Janusz Łacny, podkreślając, że potrzebne są nowe przepisy oraz reguły współpracy między państwami UE a pozostałymi krajami regionu i w ogóle świata.
Taki światowy system bezpieczeństwa w transporcie, obejmujący działania antyterrorystyczne, pozwoli np. na sprawdzanie towarów przewożonych z niekontrolowanych dotąd źródeł.
W podobną stronę zmierzały wnioski Patricka Philippa, szefa Akademii IRU, który mówił o stanie wdrożenia dyrektywy 2003/59 dotyczącej wdrożenia certyfikatów kompetencji w Unii.
Proces wdrażania unijnych przepisów do prawa krajowego odbywa się z przeszkodami, dotyczy to m.in. krajowego rejestru elektronicznego kierowców i przewoźników, ale i np. możliwości zwalniania przez władze państwowe posiadaczy CPC krajowego z egzaminu na CPC międzynarodowe.
Jednym z przykładów na zbyt wolne wdrażanie europejskich przepisów do polskich warunków jest temat szkoleń i kwalifikacji wstępnej. Jak mówiła dr Izabella Mitraszewska z ITS, dla określenia warunków, jakie powinny spełniać wykorzystywane w procesie szkoleniowym symulatory, powołano przy ministerstwie zespół czterech ekspertów. Czy symulator musi być tzw. 6-stopniowy, znacznie droższy, czy tylko 3-stopniowy, jak jest w przypadku kilku działających symulatorów?
O perspektywach, czyli również obecnej kondycji naszego transportu, decyduje wiele czynników, a wkrótce dojdą do nich np. stawki autostradowe przygotowywane razem z poborem elektronicznym. Jednak słychać wątpliwości, czy uda się wdrożyć ten system zgodnie z planami w czerwcu 2011 roku, i powstają pytania, jaki system miałby obowiązywać w okresie przejściowym.
Prof. Jerzy Mikulski z Politechniki Śląskiej zapewniał uczestników konferencji, że nowe technologie muszą zmienić sposób działania firm transportowych i poprawić ich konkurencyjność. Telematyka drogowa może zapobiec paraliżowi miast, nieść niezbędne informacje kierowcom i organizatorom przewozów. Także pomagać w zarządzaniu flotami.
Przedstawiciel ITD Marcin Flieger przedstawiał działania inspekcji na rzecz ujednolicenia interpretacji przepisów, w tym w ramach dwóch grup roboczych ECR, czyli komisji koordynującej działania inspektorów w różnych krajach europejskich. Nasze ITD wspólnie z francuskimi kolegami pomaga np. Ukraińcom poprawić stan bezpieczeństwa na tamtejszych drogach.
Po oficjalnych wystąpieniach głos zabierali przewoźnicy i działacze transportowi, domagając się poluzowania fiskalizmu, który w transporcie przybiera niepokojące formy. - Dlaczego mamy odprowadzać VAT od razu, skoro powszechną praktyką w transporcie jest płatność za przewozy po 60-90 dniach? - pytał Dionizy Woźny. Mimo iż Polska jest czołowym przewoźnikiem w Europie, to nasi europosłowie nie znają się na transporcie i nie zabierają głosu w jego sprawach.
Na niejasności w przepisach szkoleniowych oraz nieuczciwe ośrodki szkoleniowe narzekał Tomasz Rejek: - Jak mówić o poprawie bezpieczeństwa, gdy w Polsce da się w jeden dzień załatwić zaświadczenie o szkoleniu okresowym?
Także Andrzej Majewski postulował wzmocnienie nadzoru nad szkoleniami, a Kornelia Lewandowska krytykowała wydziały komunikacji za niejednolitą interpretację przepisów o prawie jazdy (wpis kodu do poszczególnych kategorii).
Licznie reprezentowani inspektorzy ITD odpowiadali na te wnioski, tłumacząc, że w myśl przepisów inspekcja nie może mocniej kontrolować ośrodków szkoleniowych.
Podsumowując konferencję, prezes Akademii Zbigniew Lizoń stwierdził, że organizacje przewoźników działają niczym straż pożarna, dogaszając tylko pożary.
W ramach konferencji odbyło się uroczyste przekazanie Akademii Transportu certyfikatu IRU. Tym samym Akademia została drugą po ZMPD polską organizacją posiadającą honorowany w Europie certyfikat szkoleniowy.
Aleksander Głuś
| |
|