Masz Pytania ? Dzwoń
91 482 32 32
91 483 70 70
Krótki sen i symulatory - Informacja Polskiego Trakera - grudzień 2016

Krótki sen i symulatory

Krótki sen i symulatory - Konferencja o bezpieczeństwie w transporcie zorganizowana przez Międzynarodową Wyższą Szkołę Logistyki i Transportu we Wrocławiu.

Informacja Polskiego Trakera - grudzień 2016


Zaczęła się od referatu na temat wpływu reklam przy drogach na bezpieczeństwo transportu (dr Anna Dzikowska). Jak wszyscy widzimy, nasze drogi są upstrzone reklamami i nawet ustawa krajobrazowa z ub. roku nie zdołała w pełni opanować tej powodzi. Choć przepisy mówią o warunkach wyświetlania (bo reklamy świetlne są coraz popularniejsze) komunikatów i obrazów, łatwo zauważyć, że twórcy reklam omijają prawo, stosują niedozwolone kolory i instalują migoczące filmy. Bodaj tylko Politechnika Poznańska prowadziła badania nad wpływem reklam na bezpieczeństwo, jednak ich różne fazy nie były spójne w konkluzjach. A zdaniem referentki powinno się cyklicznie co roku analizować wpływ poszczególnych reklam m.in. dlatego, że zmienia się ich otoczenie, a zatem i oddziaływanie na kierowców. Mówiąc o zagrożeniach w transporcie, dr Czesław Kolanek sygnalizował nadciągający schyłek pojazdów na ropę, przejściowe sukcesy samochodów elektrycznych, ale i jasną przyszłość samochodów na ogniwa paliwowe.

Konferencja o bezpieczeństwie w transporcie

Bardzo interesujący był wykład dr. Andrzeja Surowieckiego o bezpieczeństwie na przejazdach kolejowych. Jest ich aż 13 tys., z czego tylko ok. 2 tys. w dobrym stanie technicznym. Niezależnie od samej jakości mamy za dużo takich potencjalnych miejsc kolizji samochodu z pociągiem i w efekcie w ub. roku zginęły tam 52 osoby. Co tragiczne, ok. 30% wypadków ma miejsce na przejazdach strzeżonych! Budowa 2-poziomowych skrzyżowań w tych miejscach jest ślamazarna nie tylko z powodu braku pieniędzy, ale i przepisów, które pozwalają na inwestycje po spełnieniu wielu kontrowersyjnych warunków.

Choć dowiedziono, że firmy posiadające swoją markę łatwiej sobie radzą, w branży TSL aż 20% firm w ogóle nie ma marki. W czasach nieuczciwej konkurencji samo posiadanie marki nie zawsze wystarcza, ale może pomagać, stąd w innym referacie Anna Sałamacha mówiła o tym, jak troszczą się o swoją markę ci, którzy ją mają. Okazuje się, że 37% takich firm deklaruje ochronę marki, ale to dane z grupy respondentów... Do wcześniejszego tematu reklam nawiązywał referat o eksploatacji pasa drogowego (Jakub Tuczapski). Nawet sama definicja tego pasa jest niejasna. Są oczywiście zakazy, czego w pasie nie wolno, i są kary, niekiedy wysokie. Jednak brak precyzji w definicji ułatwia, co często się w Polsce zdarza, różne interpretacje pojęcia "pas drogowy".

Bardzo ważny był referat dr Ewy Odachowskiej z ITS nt. czynników psychologicznych mających wpływ na prowadzenie pojazdu. Tu okazuje się, że już przy podstawowym czynniku decydującym o bezpiecznej jeździe, czyli przy wzroku i percepcji, musimy ostrożnie oceniać nasze możliwości. Kierowca powie, że patrzył, ale specjalista udowodni mu, że patrzyć to nie to samo, co widzieć. Patrzy niemal każdy, a widzą niektórzy. I taką dwoistość podobnie wyglądającego zachowania trzeba kierowcom uświadamiać. Nie chodzi tylko o kłopoty zdrowotne, pogorszenie wzroku. Nasz mózg nie jest w stanie wykonywać jednocześnie dwóch różnych czynności (np. prowadzenia samochodu i rozmowy przez telefon) bez uszczerbku dla jednej z nich. Przy dłuższej jeździe warto wiedzieć, że jest coś, co naukowcy nazywają hipnozą autostradową. To zdarzające się w sytuacji zmęczenia krótkotrwałe "ocknięcia". Każdy z nas słyszał o sprawności motorycznej, o koordynacji wzrokowo-słuchowej. A w praktyce niewiele wiemy o tym, co upośledza takie sprawności. Np. leki, które wiele osób zażywa. Na ulotce jest napisane, że nie stwierdzono wpływu na prowadzenie pojazdów. Okazuje się, że nie stwierdzono, bo. nikt w Polsce tego wpływu nie badał!

Rafał Grodzicki z WORD Warszawa mówił o wchodzących zmianach przepisów o egzaminowaniu na prawo jazdy. Zajmiemy się tym osobno, ale warto przytoczyć opinię, że dobre szkolenie zakończone egzaminem wpływa na bezpieczeństwo jazdy. Jak, jednak wykazywała Maria Dąbrowska-Loranc z ITS, celem szkolenia kierowców ma być przygotowanie do bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym, tymczasem podejście do szkoleń stale się zmienia, a np. certyfikaty dla wykładowców szkolących instruktorów też podlegają zmianom, czyli nie są stabilne.

Wyraźnie postawił sprawę szkoleń kierowców Tomasz Matuszewski z Fundacji Zapobiegania Wypadkom Drogowym, zarazem rzecznik instruktorów: - Nie zgadzamy się na stan obecny, na pogarszanie szkolenia i obniżanie wymogów dla instruktorów. Teraz szkolenie to przygotowanie do egzaminu a nie przygotowanie do dobrej jazdy. Warunkiem dobrego powodzenia zmian w procesie szkoleń jest instruktor i jego przygotowanie - dowodził były instruktor. - Taki człowiek musi mieć dużą wiedzę i praktykę i musi się stale doskonalić! I dlatego przytoczył pomysł eksperymentalnych warsztatów dla instruktorów oraz osób nadzorujących ich pracę zorganizowanych przez jego starostwo. Dawniej wydawało się, że jak już ktoś dostanie prawo jazdy, to je ma mieć na zawsze. W praktyce z różnych powodów (pomijamy alkohol) ludzie tracą albo uprawnienia, albo zdrowie i żeby odzyskać dokument muszą przejść specjalne badania. Od niedawna do takich badań, potrzebnych przy przywracaniu uprawnień, także dla kierowców zawodowych, służy symulator w ITS. Normalnie lekarz bada delikwenta i usiłuje ocenić, czy może zawodowo prowadzić pojazd. To nie zawsze wystarcza, gdyż klasyczne testy kierowcy zdają dobrze, a nie ma to związku z faktyczną sprawnością psychofizyczną.

Bo o ile w stresie ciśnienie kierowcy skacze wysoko, to dla kogoś z przeszłością medyczną, nadciśnieniem albo zawałem, taki sam impuls stresowy może być groźniejszy niż dla kogoś z czystą kartą medyczną. W Polsce dotąd nie wykorzystywano symulatora do takich badań, więc ta nowość pozwoli na wyłonienie potencjalnych zagrożeń i ułatwi pracę osobom odpowiedzialnym za wydanie decyzji zezwalającej na ubieganie się o prawo jazdy. W czasie testu na symulatorze kierowca ma badanych kilka parametrów, np.: EEG, analiza zmienności rytmu serca, ciśnienie, analiza ścieżek wzrokowych.

Wiele się zmienia w medycynie, np. 16-25% mężczyzn cierpi na OBS (bezdech senny) powodujący podwyższone zmęczenie nawet rano. I do niedawna nie badano ani nie analizowano wpływu tej choroby na prowadzenie pojazdu. Teraz diagnostyka OBS rozwija się (chorzy na OBS mogą powodować 2-7 razy więcej wypadków, bo częściej zasypiają za kierownicą). Dopiero od roku określono warunki leczenia i kontroli OBS. Są też metody leczenia, są specjalne aparaty pomagające chorym wyspać się mimo OBS. Naturalnie nie tylko OBS jest przyczyną zmęczenia i słabej koncentracji w czasie jazdy. Nad tym zjawiskiem pracują od lat w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi. Wiedzą, że jest najważniejszym problemem w transporcie drogowym. I że sen krótszy niż pięć godzin zwiększa 2,5-krotnie ryzyko wypadku.

Tekst: fot. Aleksander Głuś

Znajdujące się w serwisie treści i obrazy są chronione prawem autorskim.

Kopiowanie, rozpowszechnianie i przedruki w jakiejkolwiek formie bez zgody firmy NET POLSKA - ZABRONIONE.

NET POLSKA
71 - 001 Szczecin, ul. Południowa 15,
091 483 70 70 (tel.), 091 482 32 32 (fax.)
www.netpolska.com
copyright © 2001 - 2017