Masz Pytania ? Dzwoń
91 482 32 32
91 483 70 70
Co i jak się zmienia od 2012 r - Rozmowa Polskiego Trakera - grudzień 2011

Co i jak się zmienia od 2012 r

Co i jak się zmienia od 2012 r ...Rozmowa Polskiego Trakera z przewodniczącym Forum Transportu, prezesem Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Dionizym Woźnym

Rozmowa Polskiego Trakera - grudzień 2011


W najbliższych tygodniach wchodzą w życie dwa odrębne pakiety przepisów zmieniających sporo w funkcjonowaniu transportu. Jak odbierają te zmiany sami przewoźnicy w Waszym regionie, co w ogóle o nich wiedzą ?

- My nie skupiamy wszystkich przewoźników z terenu kujawsko-pomorskiego. A szkoda. Bo dla profesjonalnego wykonywania transportu drogowego podstawą jest dobra informacja i szybko przekazywana z góry na dół wiedza. Mamy 600 członków w stowarzyszeniu i obsługujemy ich kompleksowo. To znaczy - wyręczamy ich w obowiązku zdobywania wiedzy i dokumentów (jak zezwolenia itd.), tak by nie musieli tracić czasu na jazdę do Warszawy. Przewodniczący Forum Transportu, prezes Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Dionizy WoźnyRegularnie organizujemy comiesięczne spotkania informacyjne, a ponadto większe zebrania, na które zapraszamy osoby posiadające wiedzę z transportu, jak np. inspektorów ITD. U nas frekwencja jest zawsze wysoka, bo członkowie chcą tej wiedzy! Tylko część wiedzy potrzebnej do wykonywania transportu da się znaleźć w Internecie. Dlatego uważam, że powinien być obowiązek zrzeszania się przewoźników, gdyż chcąc utrzymać wysoką pozycję polskiego transportu w Europie, musimy działać bardzo profesjonalnie. Czyli musimy być doskonale poinformowani. U nas, w tym stosunkowo niedużym kręgu członków stowarzyszenia to działa. Mamy mechanizm częstych bezpośrednich kontaktów telefonicznych, a przewoźnicy wiedzą, że my dobrze dostarczymy informacje. Nawiasem mówiąc, przepływ informacji jest dwustronny, bo np. inspektorzy w czasie rozmów też sporo się dowiadują z praktyki transportowej i mogą w swojej codziennej pracy wykorzystać wiedzę zdobytą od przewoźników. Co do wchodzących ustaw, problem jest z pierwszą, czyli tą z 4 grudnia, o dostępie do zawodu. Wiemy, że ma wejść, ale nie mamy (dziś, na kilkanaście dni przed tym terminem) niemal nic o warunkach dostosowujących europejskie przepisy do naszego systemu prawnego. Ponieważ zaś chcemy dostarczać informację najświeższą, przekładamy termin spotkania, bo nie posiadamy aktualnej wiedzy z Ministerstwa Infrastruktury. Wiemy, że np. Anglicy implementowali ustawę już wiosną, my o tych zmianach mówiliśmy już w chwili, gdy komisja przyjęła rozporządzenie dwa lata temu. I nadal czekamy na wykładnię tego rozporządzenia. Chyba będziemy musieli na naszym spotkaniu omawiać sam dokument, nie dysponując wiedzą o interpretacji jego zapisów. Mam nadzieję, że Sejm przyjmie w grudniu ustawę przygotowaną przez poprzedników, ale nie mam jasności, czy to będzie dokładnie ta sama ustawa, którą opiniowaliśmy wiosną.

W oparciu o tekst rozporządzenia unijnego i projekt naszej ustawy które zapisy mogą najbardziej dotyczyć i nawet dotykać Waszych przewoźników ?

- Nie wiem, czy stary projekt nie będzie błyskawicznie przegłosowany i czy będzie konsultowany z nami. A przechodząc do spraw konkretnych, najwięcej kontrowersji budzi sprawa posiadania bazy transportowej. Zapis, że powinna ona być zgodna z prawem budowlanym brzmi niepokojąco, podobnie kwestia powierzchni warsztatowej. Bo o ile jest zgoda, że firma musi mieć "miejsce na ziemi", a nie fikcyjny pokój w wieżowcu, o tyle pełne dostosowanie się do wymogów prawa budowlanego wiązałoby się z potężnymi problemami. My w konsultacjach podkreślaliśmy, że obecnie, przy rosnącej roli leasingowanych flot pojazdów, zmienia się sposób ich serwisowania i dominująca staje się rola autoryzowanych serwisów posiadających swoje zaplecze. Zatem, nie każda firma musi mieć wielką bazę. Drugi newralgiczny temat to zmuszanie przewoźników MTD do wyrabiania licencji krajowych (zezwoleń od starostw). Dlaczego? Prawo nie może działać wstecz, a przewoźnicy najpierw wyrabiali koncesje, a potem po wejściu do UE licencje wspólnotowe na 50 lat, za które zapłacili. Nikt nam nie wyjaśnia, czy podstawowy dokument umożliwiający działanie jest ważny 50 czy 5 lat. Byłoby skandalem odbieranie raz nadanych uprawnień. Sprawa zaostrzenia wymogów dotyczących zatrudniania osób zarządzających transportem nie byłaby dokuczliwa, gdyby nie fakt, że mamy w Polsce wiele małych rodzinnych firemek, które teraz będą zobligowane do zatrudnienia certyfikowanych zarządców. Niestety, rzadko są one zrzeszone i dodatkowo są przez to gorzej poinformowane o sytuacji.

Wchodzącą w styczniu znowelizowaną ustawę transportową, drugi element wspomnianych zmian, niektórzy określają jako sukces...

- Sukces nie do przecenienia. Ta ustawa, po 8 latach starań całego środowiska, została przyjęta w ostatniej chwili, tuż przed zakończeniem prac starego Sejmu. Udało się, bo była zgoda środowiska i dobry klimat, wszystkie organizacje współpracowały i poszczególne tematy były opracowywane krok po kroku. Ojców sukcesu jest wielu.

Ustawa jest obszerna, które zapisy warto pochwalić w pierwszej kolejności ?

- Na pewno dojazd do firm. Trudno prowadzić działalność, nie mogąc legalnie, nie łamiąc przepisów o naciskach na oś, dojechać albo do swojej firmy, albo do magazynu, z którego podejmuje się ładunek. Ten dziwny stan wreszcie się skończył. Kluczowe dla firm są zmienione przepisy o czasie pracy kierowcy w nocy i zaniechanie ewidencjonowania czasu pracy. Nasi kierowcy ciężarówek to najbardziej kontrolowana grupa zawodowa w Polsce, a może i w UE. Dublowanie instrumentów kontrolnych było niepotrzebne. Obniżenie kar albo uzależnienie ich wysokości od wielkości firm jest zupełnie słuszne, bo taka sama kwota inaczej wpływa na dużą, a inaczej na małą firmę. Środowisko przyjęło z zadowoleniem fakt rozdzielenia odpowiedzialności za wykrocznia między przewoźnika i kierowcę i wyraźnego określenia, kto płaci za które błędy.

Czy środowisko podobnie traktuje obydwa nadchodzące akty prawne, czy ma do nich podobny stosunek ?

- No nie, znowelizowana Ustawa o transporcie jest nazywana wręcz jako "nasza". Przewoźnicy mają świadomość, że staraliśmy się o nią latami i nawet jeśli nie załatwia wszystkich oczekiwań, to słyszałem opinie typu: "No wreszcie coś dla nas". Natomiast ta z 4 grudnia to jakby przepis narzucony z zewnątrz i w dodatku mniej znany.

U progu nowego roku jakie sprawy, poza poruszonymi wcześniej, uznawane są przez środowisko za ważne dla jego funkcjonowania, a nierozwiązane ?

- Są takie dwa obszary spraw. Po pierwsze nadal, po latach, nie mamy przebicia do Ministerstwa Finansów. Nie udaje się nawet spotkać z jego przedstawicielami na odpowiednio wysokim szczeblu. A nadal panuje drenaż fiskalny i często nieracjonalne obciążenia finansowe dla transportu. Druga sprawa to pewna przesada z ekologią, walka z transportem, który jakoby zatruwa środowisko, podczas gdy faktycznie odbywa się dość szybka wymiana taboru na nowoczesny i ekologiczny.

Co do fiskalizmu, które jego elementy są najgorsze ?

- Oczywiście paliwo. Dlaczego inne branże, lotnictwo, rybołówstwo, mogą mieć odrębne uregulowania dotyczące paliw, a my nie? W czasie wielu rozmów proponowaliśmy różne rozwiązania, albo zwrotu części akcyzy, albo innego rekompensowania potężnych wydatków ponoszonych przez transport nie na samo paliwo, a na pozostałe składniki ceny litra oleju napędowego. Przypominamy, że chodzi nam tylko o racjonalne i równe traktowanie poszczególnych grup zawodowych.

Temat paliw jest uznawany za ponadnarodowy i globalny, wiąże się też z tym, czy Europa faktycznie chce ograniczyć transport drogowy, posługując się narzędziami ekonomicznymi.

- Ja też widzę taką tendencję w Europie. Jeśli jednak chce się prowadzić taką politykę, to może należałoby wprowadzić taryfy opłacalne, czyli takie, które dadzą równe szanse wszystkim na rynku?

A jak określiłby Pan kondycję naszego transportu z końcem 2011 roku, po kilku miesiącach funkcjonowania elektronicznego myta ?

- Ta kondycja jest, delikatnie mówiąc, niedobra. Przy czym sam viaTOLL nie wpłynął w sposób zasadniczy na opłacalność transportu, oczywiście z zastrzeżeniem, że poszczególne regiony zostały tym dotknięte w zróżnicowany sposób

Dziękuje za rozmowę.

Rozmawiał Aleksander Głuś

Znajdujące się w serwisie treści i obrazy są chronione prawem autorskim.

Kopiowanie, rozpowszechnianie i przedruki w jakiejkolwiek formie bez zgody firmy NET POLSKA - ZABRONIONE.

NET POLSKA
71 - 001 Szczecin, ul. Południowa 15,
091 483 70 70 (tel.), 091 482 32 32 (fax.)
www.netpolska.com
copyright © 2001 - 2019