Masz Pytania ? Dzwoń
91 482 32 32
91 483 70 70
O kierowcę trzeba dbać - Informacja Polskiego Trakera - marzec 2011

O kierowcę trzeba dbać

Te słowa kilkakrotnie padły z ust Bolesława Milewskiego w czasie zebrania członków OZPTD w Krakowie 28 stycznia br.

Informacja Polskiego Trakera - marzec 2011


Te słowa kilkakrotnie padły z ust Bolesława Milewskiego w czasie zebrania członków OZPTD w Krakowie 28 stycznia br.

Spotkanie, które rozpoczął Stanisław Siewko, przewodniczący Regionu Małopolskiego OZPTD, już na wstępie miało miły akcent. Mieczysław Dudziak otrzymał odznaczenie "Zasłużony dla Transportu Rzeczpospolitej Polskiej". A że nie mógł być w Licheniu w czasie spotkania w ub.r., pamiątkowy order w imieniu ministra infrastruktury wręczył mu Michał Pierzchała, wojewódzki małopolski inspektor Transportu Drogowego.

Zebranie członków OZPTD

Potem, niestety, już nie było tak miło, bo zaczęło się od uświadomienia zebranym, że wchodzące rozporządzenie unijne likwiduje licencje dla przewoźników, a obowiązywać będzie rejestr przewoźników transportu drogowego. Zaraz potem przypomniano o zlikwidowaniu winiet od lipca br. oraz o niedociągnięciach w poborze należności, jak choćby o pominięciu pojazdów spełniających normy Euro-5 oraz tych z filtrami wyłapującymi cząstki stałe. Jak deklarował prezes S. Sieńko, przewoźnicy stracą w ten swoisty sposób ok. 2 mld zł.

Nie dieta, a ryczałt

Gorzkie słowa padły również pod adresem nieuczciwych kierowców, którzy wykorzystując luki prawne, domagają się od pracodawców po 100 tys. zł za nadgodziny i diety. Dlatego B. Milewski apelował, by przewoźnicy trzymali opisane wydruki z tarczek z ostatnich 3 lat.

- Napisaliśmy pismo do Ministerstwa Infrastruktury i Ministerstwa Pracy, na które otrzymaliśmy odpowiedź, że kierowcy przysługuje w rozliczeniu nie tyle dieta, co ryczałt za utrzymanie za granicą. Składa się na niego ryczałt za nocleg i faktyczna dieta. Zapis taki uniemożliwia potem kierowcy żądanie bajońskich sum przed sądem.

Kolejną sprawą, na którą zwrócono uwagę, było rozdzielenie na fakturze opłaty za przejazd po drogach od ceny frachtu. Pomysł ten spotkał się ze wstępną akceptacją w Ministerstwie Finansów i trwają przygotowania nad podjęciem prac przy odpowiednim rozporządzeniu regulującym tę kwestię. Zwrócono również uwagę na sprawę protestów samorządowych w sprawie płatnych obwodnic miast, co może spowodować zwiększony ruch w centrach i tak już zakorkowanych miast. W dalszym wystąpieniu przewodniczący OZPTD zwrócił uwagę, że polski kierowca powinien godnie zarabiać, bo trudno w uwierzyć w fakt, że gdy na dobre otworzy się rynek niemiecki i austriacki, ktoś w Polsce będzie jeździł za najniższą krajową. W kolejnych słowach poruszył sprawę certyfikatu kompetencji zawodowych w myśl zbliżających się zmian w przepisach. Od 4 grudnia 2011 r. giną pojęcia transport zagraniczny i transport krajowy i każdy, kto będzie chciał być przewoźnikiem jeżdżącym po krajach UE, a dotychczas tego nie robił, będzie musiał przejść odpowiednie szkolenie, do prowadzenia których OZPTD już się przygotowuje, nabywając nowe pojazdy. B. Milewski poruszył również sprawę kontaktów z ITD, zwracając uwagę na fakt, że sprawy odwoławcze od kar nałożonych przez inspekcję nie powinny odbywać się każdorazowo w warszawskim sądzie, ale w sądach właściwych dla siedziby organu, co po pierwsze - będzie znacznie tańsze, a po drugie - pozwoli uzyskać dowolność interpretacji spraw przez orzekających sędziów.

I kolejna sprawa, zmiana w Ustawie o transporcie drogowym, w myśl której za przeciążony pojazd odpowiadaliby również nadawca, odbiorca czy załadowca. A na potwierdzenie faktu, że sprawy posuwają się w słusznym kierunku, powołał się na przykład wielkopolskiego oddziału ITD, który zawiesił postępowanie w stosunku do przewoźnika i wytoczył sprawę Lasom Państwowym.

Niekonstytucyjne kary

Dyrektor Biura Prawnego OZPTD Maciej Wroński odniósł się do sprawy współpracy przewoźników z Głównym Inspektoratem Transportu drogowego i ministerstwem Infrastruktury. Wypłynęła również sprawa zezwoleń rosyjskich, a właściwe ich braku i prac w komisji mieszanej, mającej jak najszybciej uzdrowić obecną sytuację. W ramach zespołu do spraw legislacyjnych wspólnie z GITD czynione są starania mające skutkować złagodzeniem kar, które już przynoszą zamierzone skutki, czego najlepszym przykładem może być fakt zatrzymywania dowodów rejestracyjnych w momencie, gdy samochód ma pękniętą szybę. Do niedawna funkcjonariusze twierdzili, że pęknięcie ogranicza pole widzenia kierowcy, ale dzięki ekspertyzom z ITS udało się ich przekonać, że wcale tak nie jest. M. Wroński podkreślił również, że główny inspektor T. Połeć stara się mocno pomagać na arenie spraw międzynarodowych w przypadku niesłusznie nałożonych kar, jak choćby w czasie głośnej historii z gaśnicami na Węgrzech.

- W uzasadnionych przypadkach staramy się bronić naszych członków - mówił. - Tak było choćby ostatnio w przypadku, gdy kierowca miał wykupioną winietę, ale zapomniał ją rano przykleić na szybę, za co został ukarany mandatem w wysokości 3000 zł. Udało się tę decyzję cofnąć.

Zwrócił również uwagę na fakt, że rozpoczął się okres wymiany kart kierowcy, a problem polega na tym, że aby otrzymać nową, należy do wniosku dołączyć obecną, ale w tym momencie kierowca nie posiada ważnego dokumentu pozwalającego mu wykonywać pracę. Czynione są więc starania wspólnie z PWPW, by proces ten znacznie uprościć. Wypłynęła też sprawa ustawy o przewozach nienormatywnych, która wbrew pozorom interesuje niemal wszystkich przewoźników, bo bezpośrednio dotyczy zwolnienia od odpowiedzialności za przekroczenia nacisków na os. W myśl zapisu, gdy okaże się, że przewoźnik dochował należytej staranności, a kierowca nie miał możliwości uczestniczyć przy załadunku, ITD zajmie się osobą, która dopuściła do tego naruszenia. W swym wystąpieniu nawiązał również do od ciągnącego się problemu z ważeniem drewna, ale opracowywane tabele już niedługo będą potrafiły oszacować przelicznik metra przestrzennego na właściwy ciężar ładunku. Kolejny wyłuszczony problem dotyczył dowozu towaru do firm, które często znajdują się przy drogach samorządowych o nacisku na oś do 8 ton. Dlatego zaproponowano wydawanie odpowiednich zezwoleń dla właścicieli takich obiektów, którzy będą je rozdysponowywać pomiędzy swoich przewoźników, a ich cena, ok. 200 zł za rok, nie jest wygórowana.

Swą wypowiedź M. Wroński zakończył ponownie sprawą zróżnicowania odpowiedzialności i wykonalnością nałożonych kar.

- Niekonstytucyjną sprawą jest brak możliwości uwolnienia się od winy przez przewoźnika. Inspektorzy ITD są szkoleni, by w przypadku winy kierowcy nie nakładać na niego kary. Umożliwia im to nadużywanie zapisu głównego inspektora, że "przedsiębiorca usiłuje zrzucić winę na kierowcę". Powoduje to, że zarówno wytyczne głównego inspektora, jak i przepisy ustawy są przepisami martwymi, a przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Gdy zawini kierowca, to on powinien zostać ukarany, ale gdy pracodawca, wina powinna obciążać jego - stwierdził.

Przewoźnik jak saper

W dalszej części spotkania głos zabrał Piotr Grześ, dyrektor generalny Biura OZPTD, który zwrócił uwagę zebranych, że obowiązkowe szkolenia okresowe nie są sztuką wyłącznie dla sztuki, a kierowca nie po to uczęszcza na kurs, by do firmy przynieść adekwatne zaświadczenie o odbyciu szkolenia, ale wynieść z niego rzetelną wiedzę.

Ostatnim gościem, który w części oficjalnej zabrał głos, był dyrektor Michał Pierzchała z małopolskiego ITD, który nakreślił najważniejsze zmiany, jakie nastąpiły po 1 stycznia br., gdy organizacja ta przejęła obowiązki zlikwidowanego BOTM-u oraz nabyła nowe uprawnienia, jak choćby możliwość kontroli samochodów osobowych. Zapewnił on jednak, że kontrole takie będą okazjonalne, a akcje podejmowane przez funkcjonariuszy będą miały miejsce w sytuacjach rażącego łamania przepisów na drodze. Zwrócił natomiast uwagę na problem nieuczciwej konkurencji i szarej strefy w transporcie, a kończąc przestrzegł zebranych na sali:

- Już niedługo, jak państwo wiecie, przepisy będą znowelizowane i pojawi się trzystopniowy system odpowiedzialności, a najbardziej uderzy to w osoby zarządzające w firmach. Będzie to wówczas zawód wysokiego ryzyka, porównywalny do działań sapera, bo prawdopodobnie będzie można się pomylić tylko raz, gdyż nałożone kary będzie bardzo ciężko udźwignąć.

Tuż przed rozpoczęciem dyskusji B. Milewski zapoznał zebranych ze stawkami opłat za drogi, mającymi już wkrótce obowiązywać w zależności od norm i DMC pojazdów.

Następnie zwrócono uwagę na brak obowiązku zrzeszania się przewoźników, fakt że w certyfikacie na CPC zawarte są niewłaściwe pytania, oraz to, że każdy przewoźnik powinien mieć bazę. Gorzkie słowa padły z ust S. Sieńko, który apelował do tych, którzy jeżdżą poniżej kosztów, czyli po 2,40-2,70 zł za kilometr, by zaniechali tych praktyk, a jeśli już to robią, to niech zarobione pieniądze zostawią dla siebie, a nie psują rynku zaniżając stawki. Tuż przed północą odbyło się również głosowanie, w wyniku którego uchwalono, że ma powstać petycja skierowana do MI i MF w sprawie choć częściowego zwrotu akcyzy zawartej w paliwie.

Panująca na sali atmosfera w jednoznaczny sposób udowodniła, że tego typu spotkania są wciąż potrzebne, a środowisko transportowe ma do rozwiązania jeszcze bardzo wiele palących problemów.

Tekst, fot. Grzegorz Ramza

Znajdujące się w serwisie treści i obrazy są chronione prawem autorskim.

Kopiowanie, rozpowszechnianie i przedruki w jakiejkolwiek formie bez zgody firmy NET POLSKA - ZABRONIONE.

NET POLSKA
71 - 001 Szczecin, ul. Południowa 15,
091 483 70 70 (tel.), 091 482 32 32 (fax.)
www.netpolska.com
copyright © 2001 - 2019