Masz Pytania ? Dzwoń
91 482 32 32
91 483 70 70
Od czeków przez karty po DKV Box - Wywiad Polskiego Trakera - styczeń 2010

Od czeków przez karty po DKV Box

Rozmowa "Polskiego Trakera" z dyrektorem generalnym DKV Euro Service Polska Michałem Balakierem.

Wywiad Polskiego Trakera - styczeń 2010


Pewnie niewielu użytkowników kart DKV wie, że obchodząca 75-lecie firma z Düsseldorfu powstała w wyniku ostrej konkurencji między. przewoźnikami ciężarowymi a kolejarzami?

- To był pierwszy etap działalności DKV i faktycznie, w wyniku konfliktu między firmami transportu drogowego a niemieckimi kolejami założono w 1934 roku w Düsseldorfie spółkę Deutscher Kraftverkehr (DKV), która miała zająć się ochroną spedytorów przewożących ładunki z dworców kolejowych do domów i

dyrektor generalny DKVmagazynów klientów. Jednak ten biznes kończył się w latach 50., a DKV znalazło inne pola do zarabiania. Oferował przewoźnikom tankowanie na tzw. dowody dostaw, ale i pomoc w sytuacjach awaryjnych. A w latach 60. - usługi transportowe w skali europejskiej.

Zatem znany nam dziś DKV pomaga wykonywać usługi transportowe od lat 60.?

- Prawdziwy rozwój DK przypadł na lata 60., gdy zaczął szeroko stosować czeki do tankowania paliwa (oraz opłacania napraw), a następnie w 1966 roku firma wprowadziła pierwsze na świecie karty paliwowe.

Czym te karty z lat 60. różniły się od emitowanych obecnie?

- Miały nadruk umożliwiający zapis danych na karcie dostawy. Ale po raz pierwszy w historii można było bezgotówkowo rozliczać tankowanie i naprawy za pomocą tej samej karty na wszystkich stacjach znanych marek w Europie. Później wprowadziliśmy wytłaczaną DKV Card z paskiem magnetycznym, co umożliwiło rejestrowanie elektroniczne transakcji, następnie automatyczny zapis danych na karcie, ale i natychmiastową blokadę w razie kradzieży lub zagubienia.

Możliwości związane z kartą zwiększyły się w ciągu ostatnich lat bardzo wyraźnie.

- Dziś naszym celem jest rozliczanie kartą wszystkiego, co wiąże się z pojazdem w trasie. Chodzi więc nie tylko o paliwo, ale i opłaty drogowe, akcesoria na stacjach, myjnie i naprawy. Wprowadzamy usługi ułatwiające zarządzanie kosztami transportu.

W jaki sposób?

- Działający na naszej stronie serwis Nawigator DKV analizuje ceny paliw na stacjach i podpowiada, gdzie jest ono tańsze. Przewoźnik może dzięki temu zaoszczędzić 7-10% wydatków na paliwa. Rzecz niebagatelna w kryzysie. Przewoźnicy międzynarodowi mogą z naszą pomocą odzyskiwać VAT, co oznacza 13-18-% oszczędności.

Zdaje się, że przygotowujecie nowe rozwiązanie, które może być hitem dla przewoźników w najbliższych latach.

- To opłaty drogowe. Dziś, jeśli firma planuje przejazd ciężarówka przez Austrię, Niemcy i Włochy, musi zawierać umowy, podpisywać stosy dokumentów dla każdego z tych krajów i kupować oddzielne urządzenia do samochodów. My dążymy do tego, by za pomocą jednego urządzenia pokładowego DKV Box opłaty drogowe we wszystkich krajach rozliczane było automatyczne. Więc liczba formalności zostanie radykalnie ograniczona. Jednolite rozliczenia prowadzimy już w Hiszpanii i Francji oraz Portugalii.

W ciągu 75 lat firma DKV rozwinęła się bardzo mocno, nie tylko pod względem wielkości obrotów...

- Przed wprowadzeniem kart DKV obroty wynosiły 50 mln marek rocznie, a w ub. roku 4,6 mld euro! Ten przyrost zdumiewałby, gdyby ktoś nie wiedział, że obecnie DKV Euro Service ma najgęstszą sieć 43 tys. stacji paliw i stacji serwisowych w 40 krajach Europy. W roku 2009 DKV weszło w rankingu FAZ na listę "Top 50" niemieckich firm rodzinnych, a w Niemczech po raz piąty z rzędu otrzymało wyróżnienie "Najlepsza marka" w kategorii karty paliwowe.

Ilu macie klientów?

- Ogółem 89 tys., ale ważne, że dysponują oni 1,4 mln kart paliwowo-serwisowych.

Polska jest jednym z 13 państw, w których DKV ma swoje oddziały, ale początki były skromniutkie.

- Gdy w październiku 1992 r. otwierano 3-osobowe biuro w Warszawie, do grona klientów DKV można było zaliczyć ledwie 24 firmy, które miały karty z centrali w Düsseldorfie. Za wszystkie formalności odpowiadał oddział w Niemczech.

Jednak z czasem, mimo prostych metod działania i pozyskiwania klientów, karty zaczęły się cieszyć coraz większym zainteresowaniem.

- Transport międzynarodowy zaczął się szybko rozwijać i przewoźnicy chcieli mieć możliwość bezgotówkowego tankowania. A wraz ze wzrostem liczby klientów pojawiły się problemy z dostarczaniem rozliczeń na czas i opóźnieniami w płatnościach, jednocześnie w połowie lat 90. zaczęliśmy mieć kłopoty z nierzetelnymi klientami i musieliśmy rozwiązać sporo umów.

Nowy etap w rozwoju firmy zaczął się, gdy zatrudniliśmy przedstawicieli regionalnych, poprawiając standard opieki nad firmami transportowymi. Zasady funkcjonowania firmy zmieniły się gruntownie w 1999 roku, gdy nastąpiła zmiana kierownictwa. Polskę podzieliliśmy na 4 regiony sprzedaży (obecnie jest ich 6), potem przekształciliśmy się w spółkę z o.o., a następnie przenieśliśmy do biura przy ul. Nowogrodzkiej.

Zespół powiększył się do 18 osób, ale jednocześnie radykalnie zmienił się nasz system pracy. Przedstawiciele regionalni odwiedzają klientów w terenie, przez co nie muszą oni jeździć do Warszawy dla załatwienia formalności. Cały zespół jest nastawiony, by pełnić rolę doradców przez uświadamianie korzyści, coraz liczniejszych, płynących z wykorzystania kart i pomagać faktycznie zarządzać firmami transportowymi.

Dziękuje za rozmowę.

Rozmawiał Aleksander Głuś

Znajdujące się w serwisie treści i obrazy są chronione prawem autorskim.

Kopiowanie, rozpowszechnianie i przedruki w jakiejkolwiek formie bez zgody firmy NET POLSKA - ZABRONIONE.

NET POLSKA
71 - 001 Szczecin, ul. Południowa 15,
091 483 70 70 (tel.), 091 482 32 32 (fax.)
www.netpolska.com
copyright © 2001 - 2019