UWAGA !!! Awaria telefonów. Dostępny 693 469 590 lub 91 482 32 32

Masz Pytania ? Dzwoń
awaria tel. stac.
693 469 590
Wypadek - przypadek ? - Informacja Polskiego Trakera - listopad 2014

Wypadek - przypadek ?

Wypadek - przypadek? - Ogólnopolskie Seminarium "Czego uczą nas wypadki z udziałem towarów niebezpiecznych (mocowanie ładunku, dobór opakowań). Właściwa klasyfikacja towarów niebezpiecznych gwarancją bezpiecznego drogowego przewozu".

Informacja Polskiego Trakera - listopad 2014


W ostatni weekend września do Tegoborza zjechało blisko 100 doradców DGSA, przedstawicieli urzędów marszałkowskich, policji i ITD, by uczestniczyć w 34. Ogólnopolskim Seminarium "Czego uczą nas wypadki z udziałem towarów niebezpiecznych (mocowanie ładunku, dobór opakowań). Właściwa klasyfikacja towarów niebezpiecznych gwarancją bezpiecznego drogowego przewozu". Spotkanie w Ogólnopolskim Seminarium pt. Czego uczą nas wypadki z udziałem towarów niebezpiecznych.

Organizatorzy tego dwudniowego spotkania, czyli Tech-Car i Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego w Krakowie, Departament Transportu i Komunikacji, zadbali, by zebrani nie tylko mieli okazję wysłuchać referatów, ale by mogli wziąć udział w pokazach symulatora dachowania przygotowanego przez CEZ Cargo, z którym do Tęgoborza przyjechał Marek Górny, i prawidłowego zamocowania ładunku przygotowanego wspólnie przez Andrzeja Strzelca (Tech-Car), Erwina Musiała (Dolezych) oraz Andrzeja Świgosta (Autoprodukt).

Jako pierwszy głos zabrał st. bryg. Krzysztof Kociołek z krakowskiej Szkoły Aspirantów, który przedstawił analizę działań ratowniczych prowadzonych przez PSP w przypadku zdarzeń z towarami niebezpiecznymi. Zwrócił on uwagę zebranym na fakt, że skala zdarzeń bywa bardzo różna – od niewielkiej awarii, incydentu z ograniczoną emisją, po zdarzenia spektakularne o gigantycznych rozmiarach, w usuwaniu których bierze udział nawet kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej (PSP i OSP). W takich zdarzeniach oprócz służb ratowniczych "uczestniczą" jeszcze media (szczególnie te elektroniczne), przekazując nam bezpośrednie relacje z miejsca wypadku, prowadząc wywiady ze specjalistami oraz uczestnikami zdarzenia, prognozując dalszy przebieg akcji i porównując ją z podobnymi w historii.
– Nic tak nie ożywia prasy jak ofiary, a na miejscu zdarzenia widać samochody z antenami satelitarnymi. Kamery wchodzą wszędzie, a spektakularność wypadku polega na skali, choć tak naprawdę najbardziej spektakularne pożary to takie, których akurat nie widać. Dla strażaków przybyłych na miejsce zdarzenia ADR-y często stanowią swoistą zagadkę, którą można rozwiązać właśnie przez kontakt z doradcami DGSA.

Z kolei na pytanie "Czego uczą nas wypadki z towarami niebezpiecznymi?" starał się odpowiedzieć Mirosław Kłosiński, który swą prezentację przygotował wspólnie z drugim doradcą DGSA Wiktorem Wiśniewskim. Przypomniał on, że jednym z podstawowych celów stworzenia regulacji zawartych w ADR było wprowadzenie środków ograniczających ryzyko wystąpienia awarii do minimum, a jeśli już zdarzenie zaistnieje, minimalizacja jego skutków. Doradca DGSA powinien posiadać więc znacznie szerszą wiedzę niż jedynie tę zawartą w przepisach ADR.
– Wypadek to jest coś takiego, co nie ma miejsca dopóki się nie wydarzy. Ale wypadki, niestety, sami powodujemy. Jeśli chodzi o przewóz towarów niebezpiecznych, to obowiązuje nas Umowa ADR, która powstała ma podstawie doświadczeń i zdarzeń, które miały miejsce. Dlatego doradcy DGSA powinni być zawsze dwa kroki do przodu i cały czas poszerzać swoją wiedzę oraz przekazywać ją w celu przeciwdziałania wszystkim zagrożeniom wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe.

Przekonywał również, że zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa podczas wykonywania czynności związanych z towarami niebezpiecznymi można osiągnąć, stosując się do zapisów Umowy ADR, rozszerzając je o obowiązujące regulacje zawarte w ustawach i rozporządzeniach.
Natomiast wybrane przykłady kar nakładanych na przewoźników przy transporcie materiałów niebezpiecznych oraz doborze opakowań omówił w dalszej części Grzegorz Jurczyk. W Polsce sankcja za naruszenie przepisów dotyczących doboru opakowań określona jest w punkcie 4.1 załącznika do Ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych, a zły ich dobór może nieść ze sobą znacznie poważniejsze konsekwencje niż tylko te finansowe (3000 zł), a mianowicie skażenie środowiska naturalnego, utratę zdrowia, a nawet życia.

Ostatni referat tego dnia wygłosiła Anna Łuczak z firmy THETA Doradztwo Techniczne, w którym omówiła właściwą klasyfikację towarów niebezpiecznych w kontekście gwarancji bezpiecznego przewozu. Zwróciła ona uwagę, że jeśli klasyfikacja zostanie dokonana właściwie po uwzględnieniu charakterystyki fizycznej i chemicznej oraz właściwości toksykologicznych materiału, to mamy gwarancję, że dobrane w dalszym etapie opakowania, cysterny czy rodzaj pojazdu są poprawne.
– Właściwa klasyfikacja daje nam gwarancję bezpieczeństwa, bowiem to właśnie bezpieczeństwo powinno być najważniejsze, a nie tylko możliwość spełniania wymogów przepisów.

Drugi dzień rozpoczął się od wykładu Kazimierza Opoki, rzeczoznawcy samochodowego w zakresie techniki samochodowej, ruchu drogowego oraz rekonstrukcji kolizji i wypadków, w którym przedstawił zachowanie uczestników w kontekście zabezpieczenia miejsca kolizji oraz rzeczowych śladów dowodowych.
– Na miejscu zdarzenia bardzo ważne jest powstrzymanie emocji i odpowiedzialność za wypowiadane słowa. Czasami o zdarzeniu decydują drobiazgi, ale to właśnie o nich nie wolno zapominać. Choćby podczas pewnego zdarzenia, kiedy kierowca ciężarówki wysiadł z pojazdu, by nieść pomoc poszkodowanym w kolizji, ale nie zaciągnął hamulca, wskutek czego ciężarówka stoczyła się, taranując trzy kolejne pojazdy…

Jak bumerang powrócił też temat z pierwszego dnia, a to za sprawą Anny Strzeleckiej, doradcy DGSA, która wspólnie z Andrzejem Strzelcem przygotowała temat "Utrata wizerunku firmy po relacji z miejsca wypadku pojazdu – informacja w mediach a rzeczywistość". Stwierdziła ona m.in., że świadoma wypowiedź jest podstawą na miejscu zdarzenia, a żaden świadek ani tym bardziej kierowca nie powinien autorytatywnie stwierdzać, kto na kogo wjechał i czyja jest to wina, a po informacje odsyłać do rzecznika lub doradcy DGSA.
– Jeżeli chodzi o dostęp do informacji dla mediów, to powinien on być maksymalnie ograniczony. Warto również wyznaczyć miejsce dostępu, gdzie mogą wchodzić przedstawiciele mediów i to z dwóch powodów. Raz, chodzi właśnie o nieprzekazywalnie nie do końca sprawdzonych informacji, a dwa, że takie sytuacje zagrażają samym dziennikarzom. Sama byłam świadkiem, kiedy przy akcji przenoszenia sztuk przesyłki z produktem łatwopalnym dziennikarz znalazł się pod wiązką z butlami. Czy takie zachowanie wymaga komentarza?

Nad tym, dlaczego ADR każe uziemiać cysterny przy załadunku materiałami palnymi zastanawiał się natomiast wspólnie z zebranymi Andrzej Jóźwiak (Ticon), a wstęp do pokazów o mocowaniu ładunków wygłosił Erwin Musiał (Dolezych). Po raz kolejny okazało się, że było to bardzo owocne spotkanie, a jego uczestnicy już zapowiedzieli swą obecność na kolejnym seminarium ADR, które w przyszłym roku odbędzie się w kwietniu, ale tym razem w Skarżysku-Kamiennej.

Tekst, fot. Grzegorz Ramza

Znajdujące się w serwisie treści i obrazy są chronione prawem autorskim.

Kopiowanie, rozpowszechnianie i przedruki w jakiejkolwiek formie bez zgody firmy NET POLSKA - ZABRONIONE.

NET POLSKA
71 - 001 Szczecin, ul. Południowa 15,
awaria tel. stacjonarnych, 693 469 590 (tel.)
www.netpolska.com
copyright © 2001 - 2019